sobota, 6 czerwca 2015

PROLOG

       
PROLOG


          Dwudziestotrzyletni Severus siedział skulony na eleganckim fotelu i wpatrywał się w przedmiot który może wszystko zmienić. Bał się... Już od kilku godzin usiłował przekonać się że stracił już wszystko co miał do stracenia, ale nadal przepełniał go strach. Teoretycznie była jeszcze szansa... Dumbledore obiecał mu że będzie ją chronić i gdy po raz pierwszy udał się do starca, naprawdę wierzył że w ten sposób będzie bezpieczna. Jednak teraz gdy wie tak wiele nie jest wstanie wykrzesać z siebie tyle wiary. Czarny Pan ma szpiega w grupie jej przyjaciół. Ta informacja została już potwierdzona. Naprawdę próbował go znaleźć, ale Mistrz kryje jego tożsamości bardziej niż czegokolwiek. Ona nie może się ukrywać wiecznie, prędzej czy później Czarny Pan znajdzie kryjówkę, nie łudził się też że Czarnoksiężnik dotrzyma obietnicy którą mu złożył. A szansa na to, że to Dumbledore wygra wojnę wcześniej niemalże zniknęła. Nie jeśli dyrektor zamierza czekać lata na jakiegoś wybrańca. Dyrektor Hogwartu szczerze wierzył że skoro przepowiednia została wypowiedziana to musi się wypełnić. Lily nie może się ukrywać aż jej dziecko dorośnie, nikt nie ukryje się tak długu przed Czarnym Panem. I to wszystko będzie jego wina! I jeszcze ta informacja od Regulusa...
          Wiedział że nie może z tym dłużej czekać. Teraz gdy Lily żyje ma jeszcze wolę walki by wszystko zmienić, potem może być już za późno. Ścisnął mocno w ręce klepsydrę i trzęsącymi się dłońmi odmierzył odpowiednią ilość okrążeń. Gdy skończył zakręciło mu się w głowie i odpłynął...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz